Jedna z moich wczesnych figurek, Phoenix do gry Infinity, malowana dla kolegi, który chciał dwa kolory, którymi nie potrafiłem się posługiwać: biały i czarny (kto malował figurki wie, że to najtrudniejsze kolory).
Figurka była więc małym laboratorium i malowałem ją kupę czasu, mimo że nie jest efektowna, ale jak na figurkę na stół tzw. tabletop uważam, że wyszła przyzwoicie.
Tu zdjęcie z jej powstawania( prawa ręka jeszcze nie gotowa):
Jak będę miał okazję zrobię mu zdjęcie w akcji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 sierpnia 2014
Reboot bloga
Cześć,
Postanowiłem zrebootować bloga, trochę się zmieniło u mnie więc zmieniam profil blogowy. Będzie cały czas poświęcony mojemu hobby, które od pewnego czasu rozszerzyło się o malowanie figurek i ich rzeźbienie, więc podsumowując będzie to nerdowski stuff oraz trochę teatru z akcentem na impro. Podejrzewam, że stosunek mojego wewnętrznego nerda do wewnętrznego artysty przechyla się na stronę nerda:). Jak będzie, zobaczymy. A tu zajawka jednej z moich makiet, na której terenie dzielni bohaterowie młócą łotrów.

Postanowiłem zrebootować bloga, trochę się zmieniło u mnie więc zmieniam profil blogowy. Będzie cały czas poświęcony mojemu hobby, które od pewnego czasu rozszerzyło się o malowanie figurek i ich rzeźbienie, więc podsumowując będzie to nerdowski stuff oraz trochę teatru z akcentem na impro. Podejrzewam, że stosunek mojego wewnętrznego nerda do wewnętrznego artysty przechyla się na stronę nerda:). Jak będzie, zobaczymy. A tu zajawka jednej z moich makiet, na której terenie dzielni bohaterowie młócą łotrów.

Subskrybuj:
Posty (Atom)
